MUZYKA AFRYKI
(na podstawie programu telewizji POLSAT)


Wystarczy spojrzeć na mapę Afryki, aby przekonać się jakie mnóstwo tam rozmaitych państw. A wiadomo, że jeśli chodzi o państwa na Czarnym Lądzie jest bardzo różnie. Na ogół w skład jednego wchodzi kilkanaście rozmaitych narodów, a te z kolei mają rozmaite podkultury. Każda z nich ma swoją wizytówkę muzyczną, co w sumie daje ogromny wielobarwny kalejdoskop, który spróbuję po krótce przedstawić.
Każdy, kto choć trochę interesuje się współczesną muzyką popularną, wie, że praktycznie każdy jej nurt bierze korzenie właśnie w Afryce. Ale nie każdy już wie, że pierwszym prawdziwie afrykańskim zespołem, który zdobył popularność była Osybisa, która królowała na szczytach list przebojów na początku lat 70. wraz ze swoimi trzema albumami. Nie każdy też wie, że prawdziwymi sercami muzyki afrykańskiej są zachodnie jej części, Kongo oraz Afryka Południowa. To właśnie w Zachodniej Afryce wytworzyła się kultura, której czołową wizytówką byli wędrowni śpiewacy związani najczęściej z dworami możnowładców czy też magnatów. Ich spadkobiercy działają do dzisiejszego dnia nie koniecznie nagrywając już utwory utrzymane w tradycyjnym stylu.

BAABA MAAL
Africa Woman

Senegal jest tym krajem, który wydaje się być najbardziej otwarty na wpływy z całego świata. W końcu Dakar to nie tylko najbardziej wysunięte na zachód miasto Afryki, ale też ogromny port, gdzie kłębią się muzycy i ludzie po prostu z całego świata. Z tego właśnie niewielkiego państewka pochodzi Youssou N'Dour, człowiek, który wprowadzał w arkana muzyki afrykańskiej mistrza polirytmii czy też myślenia afrykańskiego, czyli Petera Gabriela. To nie tylko artysta, który śpiewał z nim Shakin' The Tree, ale tak że muzyk, który cały czas przemyca w swej twórczości pierwiastki afrykańskie, między innymi śpiewając piosenki z Neneh Cherry.

YOUSSOU N'DOUR & NENEH CHERRY
7 Seconds

Mory Kante to nie tylko muzyk, który nagrywa wspaniałe płyty solo, ale również z innymi muzykami, którzy są bardzo bliscy afrykańskiemu myśleniu polirytmicznemu, ale także muzykant, który grywa z Billem Lanswellem, a także nagrywa bardzo taneczne przeboje, z których Yeke Yeke jest tym, który gościł na listach przebojów oraz na parkietach dyskotek pewnego wspaniałego lata (było to w roku 95) przez bardzo długi czas, wyciskając siódme poty z wszystkich tańczących.

MORY KANTE
Yeke Yeke

Paradoksem jest, że jeżeli mówi się o muzyce afrykańskiej, to jej centra znajdują się poza kontynentem, a mianowicie w Londynie i Paryżu, gdzie znajdują się główne centra nagraniowe, mieszka tam na stałe wielu artystów reprezentujących rozmaite stylistyki prawdziwej muzyki afrykańskiej. Toure Kunda pochodzący z Senegalu jest jedną z takich grup, które nagrywają w Paryżu, na stałe mieszkają jednak w Senegalu. Senegal to kraj francuskojęzyczny, a więc Toure Kunda łączy w swojej muzyce pierwiastki muzyki francuskiej, oraz soulu, którym nasycona jest twórczość bardzo wielu artystów, którzy wywodzą się właśnie z Afryki Zachodniej.

TOURE KUNDA
Ciny

Kariera pochodzącej z Beninu Angelique Kidjo jest świetnym przykładem teorii, która mówi, że artysta afrykański w zetknięciu z kulturą pop bardzo dużo traci. Niestety przejmowanie czy też wcielanie do swojej twórczości pierwiastków charakterystycznych dla tej amerykańskiej kultury niestety zubaża jego muzykę i czyni ją co prawda dużo bardziej sprawniejszą, nie mnie jednak dużo mniej ciekawą pod względem muzycznym. Jest to jednak wizytówka Afryki, muzyki afrykańskiej, takiej jak ona jest w tej chwili.

ANGELIQUE KIDJO
Shango

Jeżeli mówimy już o artystach afrykańskich, którzy współcześnie królują na listach pop, nie sposób zapomnieć o Khadji Nin, która swoim przebojem podbiła serca słuchaczy w całej Europie. Bardzo piękna melodyjna piosenka o ciekawej warstwie rytmicznej to wszystko to, co muzyka afrykańska ma nam do zaoferowania. Co prawda znajduje się to wszystko w bardzo ładnym, niemal perfekcyjnym opakowaniu, nie mniej jednak elementy tego serca afrykańskiego są zawsze słyszalne. Artysta afrykański jakkolwiek by go nie sprzedawać zawsze pozostanie sobą i nigdy nie utraci czegoś, co nazywa się po prostu "czarnym sercem".

KHADJA NIN
Sambolera Mayi Son

Khadja Nin to przykład artysty wywodzącego się z kultury afrykańskiej, który również mieszka w Europie, a konkretnie w Belgi. Także ten kraj obrał sobie za siedzibę zespół wokalny Zap Mama, który można zobaczyć w rozmaitych konstelacjach, z towarzyszeniem tylko i wyłącznie bębniarzy, a także w rozbudowanych składach instrumentalnych w repertuarze dużo bardziej lekkim. Zap Mama nagrywała także utwory na ścieżki filmowe, co czyniła z wielkim wdziękiem nie zatracając niczego ze swoich podstawowych walorów. Zap Mama to nie tylko kobiety czarne, ale także biała, co jednak w niczym nie przeszkadza tworzyć tym panią wspaniałej muzyki, która nawiązuje nie tylko do współczesnych śpiewów afrykańskich, ale także do kultury gospel oraz spirituals.

"Zanim zacznę rozmawiać z Pigmejami będę rozmawiać z ludźmi z mojego otoczenia. Chcę rozmawiać z sąsiadami, którzy nie mają co jeść, chcę wiedzieć, co oni myślą. Wielkie podróże to między innymi wizyta u sąsiadów i odkrycie świata, w którym oni żyją. Znam na przykład sąsiadów Marokańczyków, którzy żyją w swoim marokańskim świecie. Idę do sklepikarza Pakistańczyka i rozmawiając z nim poznaję jego świat, świat pakistański. Na drugiej płycie proponuję ludziom marzenia i podróże po ich własnym mieście, po ich dzielnicy, poprzez rozmowy z ich sąsiadami."

ZAP MAMA

W naszej wędrówce wyszliśmy od kultury muzycznej Afryki Zachodniej, którą charakteryzuje bogata polirytmia, doszliśmy do Afryki, która weszła pod wpływ kultury pop, by przejść do muzyki, która tworzona jest na Północy Afryki.
Egipt pod względem muzycznym to kraj w Afryce wielce wyjątkowy albowiem najmodniejsze są tam nadal podkłady muzyczne pod tradycyjny tanie brzucha. Znajdujący się na południu Sudan to już kraj muzyki mistrzów instrumentu zwanego uli. Nubia leżąca na południu Egiptu to kraj przenikania się wielu kultur. Tam właśnie tworzy Ali Hassan Kuban, bard tego właśnie rejonu kulturowego i tego narodu, albowiem Nubijczycy szczycą się swoją kulturą liczącą już wiele tysięcy lat, a muzycznie ciągle jednak nie doceniany. Ali Hassan Kuban to ten, który reprezentuje swój naród na zewnątrz.
W naszej muzycznej podróży dotarliśmy wreszcie do serca Czarnego Lądu czyli rejonu Konga, gdzie charakterystyczną stylistyką jest sukus, łączący w sobie rytmy południowo-amerykańskie, soul, funk i prawdziwie wirtuozowskie popisy instrumentalne. Muzyka to bardzo gorąca, gęsta, nasycona rytmem, porywająca do tańca.

PAPA WEMBA
Yolete

Papa Wemba bardzo na kontynencie afrykańskim popularny, uwspółcześniający sukus, nie mnie jednak w niczym go nie zubażający.

PAPA WEMBA
Sad Song

Pochodzący z Ugandy Geofrey Oryema to jeden z przedstawicieli tych kultur, które nawet nie doczekały się nazwy, choć bardzo charakterystyczne i popularne są w swoim rejonie geograficznym. Niestety z powodu sytuacji politycznej muzyk ten musiał emigrować ze swojego kraju i działa na emigracji śpiewając prawdziwe protest-songi porównywalne niemal z tymi, jakie w swoim czasie wykonywał Woody Garfrie.

GEOFREY ORYEMA & ALAIN SOUCHON
Bye, Bye Lady Dame

Pod względem muzycznym Republika Południowej Afryki przedstawia się bodaj najciekawiej. To tam właśnie raczkował prawdziwy afrykański jazz, z którego wywodzą się tacy liderzy jak Dolar Brand czy Huma Sekela. To tam właśnie działają klasycy z Soweto Sing Quartet, to tam w końcu dziła jeden z najwybitniejszych przedstawicieli afrykańskiego reggae Lucky Dube.

LUCKY DUBE
Different Colours

"Nie staram się podzielić ludzi, ale poprzez swoją muzykę ich zjednoczyć."

Lucky Dube

LUCKY DUBE
Trinity

"Płyta Trinity czyli Trójca mówi o trzech powodach, dla których uprawiam muzykę. Robię to po to by ludzi informować, bawić i zjednoczyć."

Lucky Dube