KARA ŚMIERCI


...grabarze pracują bez wytchnienia, a kaci zwiększają tempo pracy. W 97 roku stracono 37 osób. Od 10-leci nie wykonano w Texasie tylu wyroków śmierci.

David Hicks czeka na egzekucję od 11 lat. Skazany na śmierć za zgwałcenie i zamordowanie własnej babki zaprzecza swojej winie. Pisze pamiętnik, aby przetrwać, oszukać strach i utrzymać kontakt ze światem.

"Przeraża mnie prędkość z jaką wykonują tutaj wyroki. Wczoraj stracono kolejnego więźnia, czwartego w tym miesiącu. Powiedziano mi, że umrę 26 sierpnia, to za 6 tygodni. Wyznaczono mi już dwie daty egzekucji. Ostatnio odwołano wykonania wyroku na kilka godzin przed terminem."

David Hicks

Sytuacja Davida nie wygląda dobrze. Niedawno w Arkansas wykonano cztery wyroki w ciągu jednego dnia. Ostatni z więźniów leżał przez godzinę podłączony do kroplówki i czekał na decyzję Sądu Najwyższego. Sędziowie potwierdzili wyrok kary śmierci.

"Piszę, aby przekazać swoją historię i to przytłaczające otoczenie, a słowa pozwalają mi wyrazić frustrację. Pisanie pomaga, ale nie mogę zapomnieć, że otaczają mnie więzienne mury. Czuję się tak stłamszony i przytłoczony atmosferą, że chociaż pisanie czasem przenosi mnie w inny wymiar, to jestem w ciągłej depresji. Ten smutek widać w moich tekstach. Lekceważą mnie, nikt nie chce mnie wysłuchać. Wszyscy twierdzą, że każdy więzień zaprzecza swojej winie. Rzeczywiście, większość skazanych uważa się za niewinnych, ale odsiadują słusznie wydane wyroki, to przez nich nie chcą mi uwierzyć. Chociaż głośno mówię, że jestem niewinny, to nikt tego nie słyszy, nikt nie chce tego słuchać. Nie chce tracić czasu dla skazanego na śmierć więźnia, który twierdzi, że jest bez winy.
Pobyt w celi śmierci ne przypomina niczego, co można przeżyć albo o czym słyszy się poza murami. Z każdego kąta wydziera strach, bierność i agresja. Strażnicy są bardziej niebezpieczni od współwięźniów. Odsiadka to sztuka przetrwania. Jak sobie daję radę? Nie wiem, nie chcę sie poddać i mam silny instynkt samozachowawczy. Staram się pozostać przy zdrowych zmysłach."

David Hicks

Wchodzimy na drogę, której końcem jest kara śmierci. Co doprowadza do takiego finału? Ktoś kiedyś powiedział, ze wszystkie drogi prowadzą do obozów zagłady. To samo można rzec o drogach wiodących do niektórych więzień. W 40 stanach, za murami mieszka 35000 więźniów skazanych na śmierć.

Alabama
Arizona
Arkansas
California
Colorado
Connecticut
Delaware
Florida
Georgia
Idaho
Illinois
Indiana
Kansas
Kentucky
Louisiana
Maryland
Missisippi
...

Electrocution
Gas Chamber
Lethal Injection or Electrocution
Lethal Injection or Gas Chamber
Lethal Injection
Lethal Injection
Lethal Injection or Electroution
Electrocution
Electrocution
Lethal Injection or Electrocution
Lethal Injection
Lethal Injection
Lethal Injection
Electrocution
Lethal Injection
Lethal Injection or Gas Chamber
Lethal Injection
...

W Huntsville w Texasie lubią wszystko, co duże. Pomnik Sama Houstona, założyciela stanu, wzniesiono nieopodal budynku, gdzie przebywają skazani na śmierć więźniowie. Texas chlubi się największą liczbą więźniów na świecie. Na egzekucję czeka tu 450 mężczyzn i kobiet.

historia

Amerykański system kar sięga czasów niewolnictwa. Przetrzebianie rdzennej populacji kraju zmusiło osadników do szukania taniej siły roboczej na obcych lądach, głównie w Afryce. Zadaniem współczesnych historyków przez 300 lat sprowadzono do Ameryki 1000 mln czarnoskórych ludzi. Aby zapanować nad rzeszą niewolników stworzono specjalne przepisy. Twórcami nowych praw byli Francuzi. Niewolnik, który uderzył białego człowieka tracił rękę. Próbę ucieczki karano wypaleniem znaku na czole. Za identyczne wykroczenie niewolnicy otrzymywali surowszą karę niż biali.

"Historia Stanów Zjednoczonych czyli historia znacznej części kontynentu mówi o niewielkiej grupie wpływowych i bogatych białych mężczyzn, którzy zwalczali resztę społeczeństwa w tym swoich biedniejszych ziomków. W Ameryce nie ma mylniej rozumianych słów niż pojęcie wolności wobec prawa. Od czasów pierwszych osadników, aż po współczesność prawo jest wykorzystywane do tego, aby izolować, a nawet legalnie zgładzać część populacji kraju. Historia potwierdza, że nasze prawo jest mieczem, a nie tarczą."

Rick Halperin
profesor historii na Uniwersytecie w Dallas

"Kara śmierci jest zalegalizowaną formą agresji. Egzekucja następuje w wyniku legalnej procedury. Unieruchomiony pasami skazaniec otrzymuje śmiertelny zastrzyk albo uśmierca go prąd.

Lincze wywoływały większe poruszenie, ale emocje, które doprowadzały do samosądów były takie same jak powody, dla których dzisiaj zasądzamy karę śmierci. Większość współczesnych egzekucji odbywa się w Stanach, gdzie niewolnictwo miało zagorzałych zwolenników. Czarnoskórzy przestępcy zostają skazani na śmierć znacznie częściej niż biali, lecz Sąd Najwyższy nie widzi w tym żadnych przejawów rasizmu."

Jack Greenberg
prawnik i wykładowca na Uniwersytecie Columbia

"Wraz z uwalnianiem niewolników wzrastała liczba samosądów. Byli niewolnicy stali się konkurencją dla białych robotników. Byo to wystarczającym pretekstem do linczowania czarnych obywateli. Od zakończenia wojny secesyjnej w Texasie nie skazano żadnego białego za zabicie człowieka innej rasy."

Dennis Lonquire
profesor prawa kryminalnego na Uniwersytecie w Texasie w Huntsville

Od dnia zniesienia niewolnictwa aż do lat 60. XX wieku w całych Stanach zlinczowano tysiące osób. Jesteśmy w Wacu, mieście, gdzie samosąd przybrał najstraszniejszą formę w historii kraju. Linczu dokonano przed budynkiem sądu pięknego majowego dnia 1916 roku wkrótce po premierze filmu Davida Grifisa Narodziny narodu. Czarnego młodzieńca uznano za winnego śmierci białej kobiety. Rozszalały tłum wyciąga chłopaka z sali sądowej, okaleczają go, wieszają, podpalają, a w końcu włuczą jego zmasakrowane ciało przez ulice miasta. Tak postąpili bogobojni mieszkańcy Wacu.

"Pochodzę z małego miasteczka Teague, które liczy 3 tyś. mieszkańców. Na jedynym skrzyżowaniu zawsze miga żółte ostrzegawcze światło. Najwyższe budynki mają tylko dwa piętra. Tory kolejowe dzielą miasto na pół. Po jednaj stronie mieszkają czarni, po drugiej biali. Jestem jednym z sześciorga dzieci. Nigdy nie brakowało nam jedzenia. Żyliśmy z uprawy ziemi, to dzięki niej utrzymywaliśmy się przy życiu."

przemoc

"Moim zdaniem Amerykanie są bardzo mściwi, pełni nienawiści, mają bardzo rygorystyczne poglądy na temat wykroczeń, są skłonni do skupiania nienawiści na winnych lub tylko podejrzanych o winę. Przestępca musi ponieść karę, a zadośćuczynienie może być śmierć lub pobyt w więzieniu o zaostrzonym rygorze."

Rick Halperin
profesor historii na Uniwersytecie w Dallas

"Wraz z narastaniem poczucia zagrożenia ze strony innych ludzi wzrasta potrzeba sprawowania kontroli nad nimi. Strach rodzi agresję, jej przejawem jest ustanowienie kary śmierci, samosądy, a także użycie siły również przez policję wobec faktycznych oraz domniemanych przestępców."

Dennis Lonquire
profesor prawa kryminalnego na Uniwersytecie w Texasie w Huntsville

Środki masowego przekazu odgrywają ogromną rolę w podsycaniu poczucia zagrożenia i napięcia, służą temu wiadomości jak i filmy.

"Amerykańskie media wyraźnie popierają karę śmierci. Ich zadaniem jest uzyskanie wysokiej oglądalności, a nic nie przyciąga ludzi tak bardzo jak budzące sensację wiadomości o strasznych przestępcach."

Zamordowanie prezydenta Kennedy'ego było aktem agresji. Zabójstwo sprzed lat nadal jest źródłem dochodów.

"Korzystamy z takiej samej limuzyny jaką w 63 roku jechał prezydent Kennedy. Jeździmy tą samą trasą, a dźwięki i efekty specjalne pozwalają na wierne odtworzenie wydarzeń tamtego dnia."

pracownik JFK Presidential Limo Tours

Stowarzyszenie Dead Serious prowadzi walką z przestępczością. Jeśli jeden z członków zabije złapanego na gorącym uczynku włamywacza, to pozostali zapłacą za niego kaucję.

"Aby ochronić majątek czy własną skórę trzeba umieć sięgnąć po broń. Każdy ma prawo do obrony koniecznej. Chociaż za zabicie napastnika odpowiada się przed sądem, warto podjąć ryzyko. Moim zdaniem włamywacze powinni być tego świadomi. Prawo przewiduje dla nich karę więzienia, a my grozimy im kulą. Texas chlubi się liczbą wykonywanych egzekucji, ale i tak jest ich za mało."

Vicky i Darrell Frank
założyciele Dead Serious Inc.

"Skoro przestępcy mają broń, to muszą ją mieć i zwykli obywatele. Policja w całym kraju czuje się bezradna wobec ogromnej liczby uzbrojonych przestępców. To oczywiste, że sami musimy się bronić."

Randall "Bo" Bowen
członek Dead Serious Inc.

Jack Robbie, zabójca Oswalda, kupił broń w sklepie w Dallas.

"Tych pistoletów używa policja i wojsko, są skuteczne, ale zbyt duże, trudno je ukryć w torebce lub w kieszeni. Polecam mniejsze i lżejsze egzemplarze, broń kalibru 38 wystarczy, aby ocalić życie, jest niewielkich rozmiarów, zgrabna, łatwa w użyciu i bezpieczna. Naładowana nie wypali, nawet pod wpływem silnego uderzenia...

John Navarro
sprzedawca

cdn.